• Wpisów: 485
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 1 godzinę temu
  • Licznik odwiedzin: 80 248 / 1412 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
naughty
 
Wiele osób o tym pisze, więc nie będę odosobniona.

*GDZIE JEST KURNA TA WIOSNA?!*



Poza tym motywacji do robienia projektów jest na poziomie zerowym... Mam takiego lenia, że aż sama jestem sobą przerażona!
 

naughty
 
Kiedy zaczynają się juwenalia miasto od razu wygląda jakoś tak inaczej. Wszędzie bardzo weseli studenci, wieczne imprezy, śpiewy, tańce na środku przejścia dla pieszych i wiele innych atrakcji ;) Jakoś się stara czuję przy nich. Niby jeszcze jestem studentką, ale to już nie to samo.
Kala poszła na jakiś koncert czy inny event. Mnie niestety bierze przeziębienie, poza tym jestem wybitnie niedospana i przemęczona, więc ostatnie na co mam ochotę to szalona zabawa.
  • awatar Penetratorka: Ja nie lubię Juwenaliów u siebie. Byłam teraz i wszystkich studentów zaćmiła chmara z gimnazjum.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

naughty
 
Ah no i podsumowując: nie spodziewałam się, że w ludziach może być aż tyle skurwysyństwa...



*KUURRRRRWAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!*
  • awatar Juziowy Miś ;D: niestety ;/;/ sama się już zdażyłam przekonać jacy ludzie potrafią być okropni ;/ Świetny bloOog :) Zapraszam do mnie jeśli chcesz :) komenty bardzo mile widziane :* :*
  • awatar LotarKing: To dopiero początki Twojej wyprawy w głąb tej puszczy. Jeszcze wiele Cię czeka przygód i omijania zastawionych pułapek.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

naughty
 
Ten tydzień będzie ciężki. Już mnie wszystko wkurwia.
W pracy sajgon, szef ma chyba znowu męski PMS, dwa projekty do napisania na sobotę (miał być jeden), sprawa prywatna z serii: "Never ending story", a do tego nie mam nawet z kim pogadać, bo każdy zajęty swoimi sprawami, a jeżeli już znajdują czas to nie mogę sobie nawet ponarzekać, bo przecież oni mają gorzej... No tak. A i jeszcze pogoda, która również wpływa na moje samopoczucie.
Dobrze, że mam chociaż bloga, eh.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

naughty
 
Miałam spędzić tę niedzielę na pisaniu pracy, robieniu projektu i innych produktywnych rzeczach.
Skończyło się na serialach, robieniu paznokci, depilacji i innych cudów "tuningujących". A wszystko przy "L word" (swoją drogą oglądam go już trzeci raz i o dziwo nawet mnie nie nudzi, w przeciwieństwie do innych popularnych obecnie seriali, których nie jestem w stanie zdzierżyć i kończę z nimi gdzieś w okolicach drugiej/trzeciej serii).
  • awatar AncyMooИ.: ja już dwa razy obejrzałam 6 sezonów :D i ostatnio myślałam nad tym, by zacząć od nowa xD aczkolwiek kiedy Carmen odchodzi, serial wiele traci ;D wszyscy kochają Carmen !
  • awatar Naughty: @AncyMooИ.: o tak, Carmen mrrr!
Pokaż wszystkie (2) ›
 

naughty
 
Ostatnio przechodziłam etap pt.: "Lubię dzieci, są takie słodkie", jednak znowu wróciła mi wcześniejsza niechęć. Irytują mnie! Jestem cięta do tego stopnia, że dzisiaj nawrzeszczałam na jednego dzieciaka, który miał specyficzną zabawę polegającą na destrukcji rzeczy należących do innych ludzi...
Szczególnie denerwują mnie dzieciaki w centrach handlowych, o czym już wspominałam tu nie raz. Dzisiaj np. jeden chłopczyk gonił oczywiście po całym sklepie, matka widać, że już nie miała do niego siły cały czas powtarzała, żeby nie biegał i nie oddalał się, bo w końcu się zgubi. I tak się stało. Zaczął ryczeć na środku sklepu, jak jakaś babka do niego podeszła to ją zaczął bić. Matka szybko przybiegła i jeszcze dostała ochrzan od ochroniarza :|
Dzieci potrafią być słodkie, ale coraz więcej wśród nich jest prawdziwych diabląt. Wiadomo- wina rodziców i ich "nowoczesnych metod wychowawczych"... Ja w życiu jako dziecko się tak nie zachowywałam. Moje młodsze siostry również. Wiedziałyśmy co wolno,a czego nie, że od biegania jest dom, a nie ulica pełna samochodów itd. Aż strach mieć dzieci...
  • awatar SUPERHEROINA: ja się tak nie zachowywałam, bo wiedziałam, że dostanę po dupie i na tym się skończy ta samowolka. a teraz nie można bić dzieci i takie to właśnie ma skutki.
  • awatar Naughty: @SUPERHEROINA: dokładnie! rodzice nie lali mnie hardkorowo pasem czy kablem, ale mały klaps, albo już spojrzenie wystarczyły, żeby wiedzieć gdzie jest moje miejsce!
  • awatar SUPERHEROINA: @Naughty: u mnie pas kilka razy poszedł w ruch, ale to były bardzo rzadkie przypadki. zresztą nie mówię, żeby lać od razu dziecko pasem, ale wytłumaczenie nie zawsze skutkuje, a nawet bardzo rzadko skutkuje, bo kilkulatek nie zrozumie, dlaczego ma nie wsadzać palców do kontaktu np., zresztą dzieciaki też są złośliwe i często specjalnie robią to, czego rodzice im bronią... i potem wyrasta taka patologia, która myśli, że wszystko im wolno
Pokaż wszystkie (4) ›
 

naughty
 
Wieczór. Powietrze w końcu się schładza, miasto zaczyna żyć innym życiem. Wielu rzeczy nie widać, inne wydają się być bardziej tajemnicze, nastrojowe, klimatyczne. W takie wieczory jak ten lubię zaciągać się tym wszystkim. Otwarte na oścież okno, lekki wiaterek. I Ona. Obecnie krząta się po kuchni, ale zaraz pewnie usiądzie obok i przytuli się. I czego chcieć więcej? :)
  • awatar lekokos: zazdroszczę!
  • awatar AncyMooИ.: hmm ... lampki dobrego wina ? :D albo lżejsza wersja - dobre kakao.
  • awatar You & Me: zazdroszcze tych odwzajemnionych prztulen...
Pokaż wszystkie (3) ›
 

naughty
 
Ostatnio Kala przywiozła wino robione przez jej tatę. Naszła nas ochota, więc sączymy sobie i muszę przyznać, że uderza do głowy :D Niby to tylko jedna butelka, ale czuję, że jak ją opróżnimy to będzie wesoło :D A no i pewnie najdzie nas nastrój na amory... :D
  • awatar AnonimowaMarzycielka: Ja wypilam 2 piwka na słońcu i to dopiero uderzyło do głowy:p ale przynajmiej humor lepszy
  • awatar Adilia: domowe winka tak mają :D
  • awatar You & Me: milo czytac ze w koncu cos milego robicie wspolnie :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

naughty
 
Cały dzień za mną dzisiaj "chodzi":


Za to innych prześladuje "Koko Euro Spoko" i wciąż to słyszę... W autobusie, w galerii, na przystanku, w osiedlowym spożywczaku... Cóż, co kraj to obyczaj ;)
 

naughty
 

4c8bfa7a298830ae93a7e77b9368751e (1).jpg


O tak. Będąc dzieciakiem miałam taka wizję, że w wieku 26ciu lat będę mieć już męża, fajną prace i dziecko. Cóż. Został mi rok z haczykiem, ale nie zapowiada się na realizację tego planu.
Boję się, że coś przeoczę, prześpię. Zawsze chciałam mieć dziecko przed 30stką (najlepiej właśnie w przedziale 26-28 lat), być w miarę normalną, młoda matką, tak by odchować w miarę dzieci i jeszcze poszaleć po 40stce... A tu chyba klops.
W sumie życie pisze dziwne scenariusze, więc nic straconego, ale czasem człowieka nachodzą takie refleksje...
  • awatar Adilia: z tym planowaniem dzieci to mi chyba też nie wyszło :D ale z innymi rzeczami to w sumie całkiem nieźle :D Najlepiej jest nie planować :D
  • awatar AncyMooИ.: Planowanie jest złe. Los bardzo często wszystko krzyżuje i człowiek wtedy tylko popada w depresję. Zmieniamy się całe życie, przez co większość małżeństw nie wytrzymuje. Jak dla mnie jedyne, czego możesz żałować, to brak dziecka, ale na dziecko masz czas do 40. :) I wcale nie znaczy, że będziesz wtedy złą matką, czy nie będziesz miała czasu na szaleństwa. Dla mnie najlepszym przykładem tego jest moja matka i moi dziadkowie, którzy są ciągle młodzi duchem i ciągle spontanicznie wyjeżdżają, by spełniać swoje marzenia. Niektóre kobiety twierdzą też, że niszczą swoim dzieciom życie nie dając im ojca. Gówno prawda ... Najważniejsza jest miłość. A czy wychowuje ojciec, matka, czy oboje, to już nie ma w ogóle znaczenia. Ja bym mogła mieć i dwóch ojców :D nic by to nie zmieniło, gdyby dawali mi tyle, co moja mama.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Blog tylko dla dorosłych

Dalsze strony zostały uznane przez właściela bloga za zawierające treści przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich (mających ukończone 18 lat). Strony te zawierać mogą w szczególności treści o tematyce erotycznej, a także treści drastyczne lub inne przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując się na zapoznanie z treścią tych stron, czynisz to na własną odpowiedzialność.

Korzystanie ze stron zawierających treści przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich następuje na ryzyko osoby decydującej się zapoznać z takimi treściami.

Oświadczam, że mam ukończone 18 lat i wchodzę na własną odpowiedzialność.